
Dzisiejsze półfinałowe mecze to były prawdziwe tenisowe batalie, ze zwrotami akcji i bez możliwości przewidzenia co się wydarzy.
W pierwszym z nich, Niemiec Stefan Seifert i Norweg Herman Hoeyeraal rozegrali dwa skrajne sety. W pierwszym 6:1 zwyciężył dużo młodszy tenisista ze Skandynawii. Bardzo doświadczony Niemiec odrobił straty wygrywając w drugim 6:2. Trzecia partia byłą najbardziej wyrównana, a o końcowym zwycięstwie, zadecydowało przełamanie serwisu Seiferta przy stanie 4:5 i w ten sposób Hoeyeraal, mimo problemów medycznych w drugim secie spowodowanych bardzo wysoką temperaturą, wygrał decydującą partię i awansował do finału Rzeszów Open.
W drugim półfinale rywalizacja toczyła się między dwoma Polakami. Ulubieniec rzeszowskiej publiczności Alan Ważny zmierzył się z Kacprem Szymkowiakiem. Pierwsza partia zaczęła się do dwóch wygranych gemów przez Rzeszowianina, następne trzy na korzyść Szymkowiaka, a set zakończy się serią 3 gemów Ważnego i zwycięstwem 6:4. W drugiej obaj tenisiści musieli prosić o przerwy medyczne, ale żadne z nich nie myślał nawet o oddaniu meczu bez walki. Mocno w tą partię wszedł Szczecinianin wygrywając trzy pierwsze gemy i kontrolując ją do końca wyrównał wynik meczu.
Trzeci set to 5 przełamań pod rząd. Szymkowiak był spokojniejszy, bardzo mocno serwował i kontrolował wynik aż do gema, w którym mógł wyserwować dla siebie pierwszy w karierze finał turnieju ITF. Niesamowite zagrania Ważnego, błędy przeciwnika i wielkie wsparcie trybun dało Alanowi jeszcze przełamanie i doprowadzenie do stanu 5:5. Kolejny gem wygrany do zera i tym razem Kacper serwował by pozostać w meczu. Najpierw serwujący nie wykorzystał piłki, która doprowadziła by do tie breaka, a chwilę później Alan wykorzystał już pierwszą szansę na zamknięcie meczu i awansu do pierwszego i historycznego finału!
Wielki Finał Rzeszów Open 2026, jutro o godz. 19:00
Turniej jest częścią zawodowego cyklu LOTTO PZT Polish Tour, którego partnerem tytularnym jest LOTTO
